• Podróże

    Seszele na własną rękę – rajska lekcja o podróżowaniu

    A może w tym roku Seszele na własną rękę? Seszele to dość egzotyczny kierunek. Choć od nas oddalone są o ponad 7000 kilometrów i ponad 11 godzin lotów, leżą na drugiej półkuli i dla niektórych są dość nierealne, aby je odwiedzić. My w tym roku postanowiliśmy się tam wybrać na własną rękę. Począwszy od lotów, przez hotele, transfery i inne niezbędne do przeżycia rzeczy, wszystko zorganizowaliśmy sami. Ile kosztują wakacje w raju? Gdzie spać, co jeść, a czego nie próbować?  Co polecamy? Czego nie polecamy? Czy warto? I jakie lekcje wynieśliśmy z tej wycieczki? Zapraszamy na (nie taki krótki) pamiętnik z wyjazdu. Najważniejsze informacje – chcę lecieć, co muszę wiedzieć?…

  • Podróże

    Zachwyty: Alicante | Hiszpania

    Jeszcze na początku roku nie planowałam żadnego wyjazdu na majówkę. Za dużo innych, ważniejszych rzeczy na głowie, innych wydatków. Zupełnie nie wiem, kiedy (jak zwykle zresztą) wylądowałam na skyscannerze i zupełnym przypadkiem znalazłam niezbyt drogie loty do Alicante. Co prawda z Berlina, więc zaledwie 500km od domu, ale zdarza się i tak.

  • Ludzie

    Ciocia na herbatkę? Nie mam teraz czasu!

    Każdy z nas ma swoją ciocię. Tę rodzoną z krwi i kości, siostrę mamy, siostrę taty, siostrę babci, albo po prostu daleką kuzynkę, która przybrała rolę cioci, bo jak inaczej do niej powiedzieć. Nie o tym i nie o nich jednak dzisiaj. Ta wyjątkowa ciocia może być zupełnie kimś innym. A kim? Charakterystyka postaci Ciocię, która wcale nie jest kobietą, nie musi być panią w średnim lub bardziej podeszłym wieku. Nie ma wcale siwych włosów i okularów, znad których zerka i coś mówi. Może to być koleżanka z pracy, kolega z biura obok, sąsiadka, babcia Kazia, wujek Maniek. Wpada ona czasem na herbatkę, z bardziej lub mniej zapowiedzianą wizytą –…

  • dzień dobry

    Cześć, teraz musi się udać!

    Początki bywają trudne i wiem to od dawna. Nigdy rozpoczynanie bloga, czy tworzenia czegoś własnego nie było proste, chociaż sprawiało (mi) niemałą radość. I tak jest też teraz. Choć w blogosferze siedziałam już ponad 10 lat temu, nigdy nie zdecydowałam się na własną domenę. A teraz nadszedł kwiecień, nadszedł rok 2019 i witam się z Wami w moich skromnych progach. Cześć, jestem Kamila, mam prawie 26 lat, niepoukładane włosy o każdej porze dnia, szeroki uśmiech, migawkę zamiast biletu miesięcznego. Mam też tysiąc pomysłów na godzinę, setki tekstów piosenek w głowie, miliony wspomnień, pięć miliardów planów na przyszłość. A poza tym tysiące napisanych słów w sieci i na kartkach. Teraz mam…